
Tytułowy stulatek to Allan. Człowiek, który swoje już przeżył i nie ma zamiaru tak po prostu umrzeć w domu spokojnej starości. Szwedzki Forrest Gump - takie słyszałam komentarze odnośnie tej książki... i coś w tym jest! Allan przeżywa niezwykłe historie, zbiegi okoliczności, poznaje w swoim życiu ważne dla świata osoby. Oczywiście nie ma do nich słabości, nie są dla niego ważni, za to wartością jest... wódka! Książka podzielona jest na dwie części, które się ze sobą przeplatają - teraźniejszość i przeszłość Allana. Stulatek, który wyskoczył przez okno jest oparty na żarcie sytuacyjnym. Nie sposób jest przedstawić każdego z nich, po prostu trzeba poznać całą książkę! Wybrałam kilka cytatów, które zaintrygowały mnie w tej lekturze, i które pokazują zarys humoru, jaki w niej występuje. Najlepszy wątek? Ksiądz z więzienia. Polecam!
- Wiedziałem, że znowu chodzi o
politykę – powiedział Allan.
- Trochę ciężko uniknąć tego
tematu, gdy jest się prezydentem Stanów Zjednoczonych – odparł
Harry Truman.
(str.137)
Allan już jako dziecko nauczył się,
że należy być podejrzliwym w stosunku do ludzi, którzy mimo
okazji odmawiają napicia się. Nie mógł mieć więcej niż sześć
lat, gdy ojciec położył rękę na jego małym ramieniu i
powiedział:
- Uważaj na księży, mój synu. I
takich, co nie piją wódki. Najgorsi ze wszystkich są księża,
którzy nie piją wódki.
(str.147)
Allan pochwalił Herberta za dobrze
wykonane zadanie i znakomite aktorstwo. Herbert zarumienił się od
pochwał, jednocześnie umniejszając swoje zasługi komentarzem, że
nietrudno grać głupiego, jeśli się nim jest. Allan odparł, że
nie wie, czy to trudne, bo wszyscy głupcy, których dotąd w życiu
spotkał, próbowali udawać kogoś zupełnie innego.
(str.266)
- Kochanie – powiedział. - Nie
mogę zapamiętać, jak się nazywasz. Czy będzie ci strasznie
przykro, jeśli będę cię nazywał Amanda.
- Nie będzie, kochany Herbercie.
Amanda brzmi pięknie. A dlaczego akurat Amanda?
- Nie wiem – powiedział Herbert.
– Masz lepszy pomysł?
(str.304)

Skłamałbym,
twierdząc, że o niej nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni,
gdy jest w każdej godzinie, i takie godziny, gdy jest w każdej
minucie. Wciąż jeszcze zdarza mi się zasypiać i budzić z jej
imieniem na ustach. Często łapię się również na tym, że
wypatruję jej twarzy w ulicznym tłumie; wiem, że to niemożliwe,
abym ją w nim znalazł, ale nie mogę się powstrzymać, to jest
silniejsze ode mnie...
(str.88)
Nieraz
trzeba zagłuszyć wołanie serca i postąpić według woli
rozsądku...
(str.89)
Właśnie
za to chciałam podziękować, za przypomnienie mojemu sercu, że
powinno pompować krew, moim płucom- że powinny oddychać, moim
oczom - że powinny płakać, moim ustom - że powinny się śmiać,
mnie - że powinnam żyć. Odnajdywać chwile radości i poczucia
sensu istnienia.
(str.91)
W
kłótni z samym sobą nigdy nie ma się racji. Zawsze się jest
pokonanym. Można tylko oszukać się chwilowym przekonaniem, że
wybrało się mniejsze zło.
(str.178)
(str.232)
Po tym eksperymencie z zaznaczaniem cytatów, stwierdzam, że to ciekawa sprawa. Lubię wyłapywać wartościowe słowa, jednak zwykle gdzieś mi umykają. Teraz dopilnuję, by tak nie było! Pogrubione cytaty to te, które najbardziej do mnie trafiły.
Pozdrawiam serdecznie i ciepło!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz