
Na
płycie
Jednym z tych utworów, przy którym warto się
zatrzymać, jest numer trzy, „Homofobia”. Sam tytuł
mówi nam wiele. W utworze muzycy poruszyli ważne i aktualne pojęcie akceptacji
i zrozumienia osób, które mają odmienny gust miłosny od większości. Słowa
„jestem jak ty” to hasło, które zapada w pamięć. Wśród piosenek wyróżnia się
również „Przygoda”. Energetyczny i szybki kawałek to
jedna z najbardziej skocznych pozycji na płycie. Ironiczny i prosty tekst,
który łatwo zapamiętać sprawia, że kawałek jest dostępny dla każdego. Największą
niespodzianką krążka „Aperitif” jest utwór „Kołysanka” ulokowany na miejscu piętnastym. Po wysłuchaniu
poprzednich intrygujących utworów, piosenka jest wisienką na eksperymentalnym
torcie. Mimo, że stylistyka piosenki totalnie odbiega od punku
kalifornijskiego, w którym gra Upside Down, daje się
lubić. Warto pozostać przy tym utworze do samego końca, by wysłuchać kolejnej
niespodzianki przygotowanej przez zespół.
Odważni
Na krążku „Aperitif” kapela Upside Down pokazała się od innej strony. Muzycy udowodnili,
że nie boją się próbować nowych brzmień a przy tym nadal są oddani swojemu
stylowi. Krążek grupy to propozycja zarówno dla wiernych słuchaczy, którzy
długo czekali na płytę, jak i dla dopiero poznających twórczość zespołu. „Aperitif” to doskonały urodzinowy prezent i wspaniały
muzyczny powrót na rynek. Po wysłuchaniu wszystkich kawałków z krążka nie ma
się dość, a hasło „apetyt rośnie w miarę jedzenia” można zdecydowanie odnieść
do tej produkcji. Na takie powroty warto czekać.
Zapraszam do odsłuchania płyty tutaj!
Caaałkiem fajna ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mnie cieszy taka reakcja :) Zapraszam do zapoznania się z innymi utworami zespołu!
Usuń